Myślisz, że ból pleców jest czymś normalnym, czymś co musi Ci nieustannie towarzyszyć? Już zapomniałaś pewnie, jak to jest, gdy masz ten komfort, że nic Ci nie dolega, nic Cię nie boli. Komfort, że w pracy możesz skupić się na pracy, a w domu poświęcić się rodzinie i obowiązkom domowym. Być może, podobnie jak wiele kobiet, chodzisz, jakbyś połknęła kij, który usztywnia Twój kręgosłup, a przy każdej próbie skrętu, czy skłonu czujesz, jakby ktoś raził Cię prądem.

Być może pracujesz w biurze, w księgowości, albo administracji. Praca siedząca, wygodny fotel… Ktoś pomyśli – czego chcieć więcej? Wszystko super, tylko gdyby nie ten ból w lędźwiach lub górnych partiach kręgosłupa, który pojawia się w trakcie lub pod koniec pracy. Siedząc kilka długich godzin każdego dnia, nawet nie czujesz, jak Twoje mięśnie
sukcesywnie sztywnieją. Na początku jest tylko dyskomfort. Po dłuższej chwili czujesz,że przeciągnięcia i zmiana pozycji dają tylko chwilową, pozorną ulgę. Nim się obejrzysz, ból znów powraca niczym bumerang.

Być może jesteś szczęśliwym przedsiębiorcą i prowadzisz swoją działalność. Stresy, pęd życia i szybkość reagowania na nowe sytuacje…. Jakżesz to się przekłada na Twój kręgosłup! Zamiast przyzwyczajać się do towarzyszącego Ci nieustannie bólu pleców zrób z tym porządek jak najszybciej. Badania naukowe pokazują najlepiej – produktywność
spada drastycznie, gdy doskwiera nam ból pleców, a nawet sam dyskomfort związany ze spięciem mięśni. Nie pozwól by ból Cię rozpraszał.

A być może jesteś jedną z tych osób, które pracują w supermarkecie, gdzie tony rozładowanego towaru, siedząca praca przy kasie i praca w nieustannym stresie i pośpiechu powodują, że Twoje mięśnie, zwłaszcza barków, stają się twarde niczym kamień? Bez względu na to, czy jesteś prawnikiem, księgową, czy pracujesz w fabryce na lini produkcyjnej – jeżeli nie zadbasz o swoje zdrowie i zdrowie swojego kręgosłupa, to nie licz, że ktoś zrobi to za Ciebie.

Pamiętaj – Twój kręgosłup to Twoje zdrowie.

DLACZEGO BOLI W PLECACH I CO NA BÓL PLECÓW?

Całkiem możliwe, że czujesz tępy, ale uporczywy ból w obręczy barkowej i górnej części pleców, albo ból, który nie rzadko jest bólem promieniującym aż do ramion a nawet dłoni. Dlaczego? Skąd się ten ból bierze? Zrób sobie prosty test. Zaciśnij dłoń w pięść, ale mocno. Potrzymaj ok 30 sek. i spójrz na nią jak ona wygląda. Sina i spięta, a raczej spięta, więc sina. Podobnie dzieje się z Twoimi mięśniami pleców i barków- z tą różnicą, że dłoń rozluźnisz i w jednym momencie takie mięśnie dojdą do normy. W przypadku mięśni pleców takiego komfortu niestety mieć nie będziesz. Jeżeli mechanicznie przy użyciu odpowiednich technik ich nie rozmasujemy, to mięśnie same się nie rozluźnią. Mało tego- mięśnie poukładane są warstwowo, co dodatkowo komplikuje sprawę, gdyż stanowią sieć naczyń połączonych które na siebie wzajemnie wpływają. By osiągnąć maksymalnie dobry efekt rozluźnienia należy napięcie mięśniowe znosić warstwowo począwszy od mięśni powierzchownych po mięśnie głębokie, a to jest możliwe tylko i wyłącznie odpowiednio wykonanym masażem.

CZY MOŻNA UTRZYMAĆ EFEKT MASAŻY PLECÓW NA DŁUŻSZY CZAS?

Częstym problemem jest niestety fakt szybkiego przemijania rozluźnienia po masażu. Ale czy aby na pewno tak musi być? Okazuje się, że nie. Badania pokazują, że jeżeli po uzyskaniu dobrych efektów terapeutycznych masaży, utrwalimy efekt rozluźnienia, to możemy mięśnie zachować w tym stanie przez znacznie dłuższy czas aniżeli gdybyśmy tego nie zrobili. Co więc trzeba zrobić? Po prostu kontynuować jeszcze 2-3 masaże stopniowo wydłużając odstępy pomiędzy zabiegami tak, aby mięśnie w coraz większym stopniu utrzymywały stan rozluźnienia. Niby błahostka, a jednak daje potężny efekt w utrzymaniu efektów

Często popełnianym błędem jest przerwanie serii zabiegowej masaży zaraz po ustaniu bólu i osiągnięciu pierwszych efektów rozluźnienia. Nic bardziej mylnego. U tych osób z reguły większość dolegliwości powraca max. do 3 tygodni. Przyczyna? Tak jak w diecie mówi się o efekcie yo-yo, czyli ponownym przybieraniu na wadze, tak samo w masażach występuje podobny efekt yo-yo, tyle że oparty o rozluźnienie mięśni. Jeżeli stan rozluźnienia utrzymamy przez okres ok 2-3 tyg. na podobnym poziomie, to możemy być pewni, że efekty będą znacznie trwalsze. Druga sprawa w utrzymaniu efektów masaży to powtarzanie ich cyklicznie raz w miesiącu. Oznacza to tyle, że jeżeli prowadzisz średnio intensywny tryb życia, to wystarczy jeden masaż terapeutyczny pleców w miesiącu, by przywrócić mięśnie do norm fizjologicznych. Oczywiście idzie za tym komfort funkcjonowania bez bólu. Warto pamiętać, aby cały proces dbałości o zdrowie kręgosłupa wesprzeć dodatkowo odpowiednią aktywnością fizyczną, która wzmocni mięśnie brzucha i pleców, jednocześnie nie przeciążając samego kręgosłupa. Trzecia sprawa związana z utrzymaniem dobrych efektów masażu na długi czas, to przeanalizowanie, skąd te bóle, czy dolegliwości w ogóle się biorą i co możesz zrobić, by się ich pozbyć. Jeżeli nie usuniesz źródła pochodzenia bólu to ból będzie systematycznie powracał. A przecież nie o to nam chodzi.

ZAJĄC WIELKANOCNY

CO KONIECZNIE POWINNAŚ ZROBIĆ, GDY DOSKWIERA CI BÓL PLECÓW LUB DYSKOMFORT Z NIM ZWIĄZANY?

  • Zaobserwuj, kiedy i w jakich sytuacjach Twoje plecy Cię bolą – znajdź główną przyczynę powodująca ból, np. w pracy to, że dużo siedzisz; w domu to, że dźwigasz dziecko lub przenosisz torby z zakupami, po nocy – to że
    masz za miękki materac, itd.
  • Zastanów się, czy możesz tą przyczynę usunąć lub ją zmniejszyć, np. jeżeli problemem okaże się być zbyt miękki materac do spania, sprawdź, jak będziesz się czuła po nocy na twardszym materacu (przetestuj inne łóżko/materac)
  • Zadbaj o ergonomię pracy w pracy – tej części poświęcimy oddzielny artykuł, ale jeżeli np. masz pracę siedzącą sprawdź, czy Twój fotel jest dobrze wyprofilowany, czy nie siedzisz większość dnia skręcona w jedną stronę, albo czy nie masz tendencji siadania z jedną nogą założoną na drugą, itp.

Wiele osób popełnia błąd, że czeka, aż ból pleców sam ustąpi. Ból to znak od organizmu, że coś jest nie tak. Nie lekceważ go! Nie popełnij błędu, który popełnia większość osób – zamiast uchwycić problem w zarodku, by minimalnym wysiłkiem i zmianami osiągnąć maksymalny efekt to czekają, chodzą z bólem do momentu, gdy już nie dają sobie z nim rady i dopiero wtedy udają się do terapeuty. Często okazuje się, że stan z którym przybywają nie kwalifikuje się już do masażu. Kierowani są na prześwietlenie kręgosłupa, na rezonans, do lekarza ortopedy a ten odsyła na szereg zabiegów fizjoterapeutycznych. Gdy te nie pomagają, pacjent kwalifikowany jest do leczenia operacyjnego. Myślisz, że Ciebie to nie dotyka? Myślisz, że Tobie do takiego stanu daleko? A my powiemy Ci tak – bliżej, niż Ci się wydaje. Dlatego nie bagatelizuj swoich dolegliwości i udaj się do terapeuty i już dziś dowiedz się co możesz zrobić, by pozbyć się swojego problemu.

 

autor: Michał Szymański z terapeutami

Spec. ds. odnowy biologicznej w Punkcie Piękności