3 DOKUCZLIWE KŁAMSTWA W REDUKCJI CELLULITU, POWTARZANE PRZEZ KOBIETY

 

 

Zaczyna się od pięknych marzeń o gładkim ciele…

…a kończy często totalnym zniechęceniem, wypaleniem i frustracją. Bo trudno nie być sfrustrowaną, gdy droga do pięknego, pozbawionego cellulitu ciała jest długa i kręta.  

Co ciekawe, nawet gdy podejmowane działania przynoszą pewne efekty, to i tak chwila nieuwagi, chwila odpuszczenia i sytuacja dynamicznie zaczyna się zmieniać. Cellulit powraca. Musisz być czujna… Ani na chwilę nie możesz odpuścić…

Gdzie się podziały te marzenia o smukłych, gładkich nogach, o jędrnych i gładkich pośladkach, które miałaś, gdy podejmowałaś pierwsze działania? Całkiem możliwe, że zostały „przykryte” przez… kłamstwa, które każdego dnia powtarzane są przez tak wiele kobiet…

 

Kłamstwo nr 1: „Zrobię porządek z cellulitem, jak będę miała więcej czasu”

 

Przykro mi, ale nie. Tak to nie działa. Większa ilość czasu nie rozwiąże tego problemu, bo to nie jest kwestia braku czasu, tylko ustalenia priorytetów. Tak już mamy. Im większą pracę mamy wykonać, tym ciężej jest nam się do niej zebrać. Nasz umysł widzi, ile potrzeba wysiłku, by wykonać pracę związaną ze zredukowaniem cellulitu. Ile działań i kroków musimy wykonać, by pozbyć się problemu. Cały trik polega jednak na tym, że nie chodzi o to, aby podejmować te najcięższe i najdłuższe działania. Chodzi o to, aby podjąć te właściwe. Te, które dadzą najlepszy efekt w najkrótszym czasie. Tak jesteśmy skonstruowani, że musimy widzieć dosyć szybko owoce naszej pracy. Jeżeli nie, motywacja i zaangażowanie drastycznie spada.

Wiesz jak to jest- dla jednych zawsze będzie dobry czas, by zrobić porządek z własnym ciałem, a dla innych nigdy ten dobry nie nadejdzie. Z drugiej strony, jeżeli nadejście wiosny nie jest właściwym momentem to…. pytanie kiedy? No właśnie. 

Uwierz mi (mówię to z perspektywy ponad dziesięciu lat pracy z osobami z cellulitem) – większa ilość czasu nie rozwiąże Twoich problemów, a tym bardziej nie sprawi, że będziesz bardziej skora do podjęcia działań związanych z jego redukcją. Chodzi nie o ilość czasu, ale o mentalną dojrzałość. Jeżeli będziesz wiedziała, jakie konkretne kroki musisz wykonać, by szybko pozbyć się skórki pomarańczowej, to je podejmiesz. Podejmiesz jeżeli….

…nie dasz się złapać w sidła kolejnego kłamstwa…

 

Kłamstwo nr 2: „Sama zrobię to najlepiej”

 

Gdybyś tak nie myślała, to pewnie nie próbowałabyś domowych metod do redukcji cellulitu.

Dobrze wiesz, jak ciężko jest podjąć decyzję, by wreszcie wziąć się w garść i ruszyć przysłowiowe cztery litery. Przecież tak bardzo przywykłaś do stylu życia, który aktualnie prowadzisz. 

Wiesz również, jak dużego wysiłku mentalnego, jak wielu przemyśleń i walki z własnymi myślami i słabościami potrzebujesz, by podjąć działanie.

Zwlekasz z decyzją tak długo, aż zbiera się w Tobie na tyle dużo silnej woli, że wkurzona aktualnym stanem rzeczy, ruszasz ochoczo do działania. 

Dla jednych kobiet działaniem będzie chodzenie z kijkami, basen czy ćwiczenia z Ewą Chodakowską. Dla innych bieganie, kręcenie hulahopem, masaże bańką chińską, czy smarowanie nóg kremem antycellulitowym. 

Prawie każda kobieta wie, że w redukcji cellulitu należy pić wodę, więc pije.

I większość kobiet dobrze zna uczucie… jak to się kończy.

… frustracja, bezradność, wkurzenie i nieustannie powracające w głowie pytanie „Dlaczego. Dlaczego nie mam efektów. Przecież tyle dla siebie robię.”

Tak wiele czasu poświęconego na ćwiczenia, tyle wypitej wody… Przecież miało być inaczej…

Bo widzisz, w niwelacji cellulitu chodzi o coś zupełnie innego: o to, by podjąć właściwe działania, a nie te które tylko nam się wydają być właściwe. Tak naprawdę, mało istotne jest to, jak wysoko wespniesz się po drabinie, jeżeli drabina ta przystawiona jest do niewłaściwej ściany. 

Zbierając powyższe razem: to normalne, że na początku oszukujesz się, że „Sama zrobisz to najlepiej”… Ale kiepsko, gdy utkniesz na dobre na tym etapie…

Bo problem cellulitu pogłębi się jeszcze bardziej. A pomocy i rozwiązania szukamy najczęściej w całkowicie złych miejscach. To prowadzi nas do kolejnego kłamstwa…

 

Kłamstwo nr 3: „Zadbam o siebie, gdy moja sytuacja finansowa się poprawi”

 

Nie wiem, jak Ty, ale wiele moich klientek otwarcie przyznaje się, że same oszukiwały się, mówiąc, że nie stać ich na zabiegi w salonie… Że w salonie to drogo, że muszą poczekać, aż ich sytuacja materialna się polepszy… Że teraz mają dużo wydatków, bo za pasem wakacje… Że aktualnie budują dom i wszystkie środki łożą na budowę… Że teraz mają małe dziecko, albo dzieci… Że teraz początek roku szkolnego więc dużo wydatków, itd.

Oczywiście, jeżeli miałabyś wydać ostatnie swoje pieniądze na terapię redukującą cellulit i pozbawić tym samym siebie i swoją rodzinę środków do życia, to zdecydowanie tego nie rób! Jeżeli miałabyś pozbyć się zmory cellulitu kosztem odpoczynku, wczasów i relaksu, to też tego nie rób. 

Bardzo często jednak jest tak, że problem pieniędzy jest tylko problemem pozornym. Często kwestią nie jest brak funduszy ale to, że problem, z którym się borykasz, jest zbyt nisko na Twojej liście priorytetów. Oznacza to tyle, że nie jest on dla Ciebie aż tak bardzo dokuczliwy i wkurzający, by podjąć działanie. I jest to całkowicie naturalna sprawa. Życie to sztuka wyboru. Grunt, by potrafić oddzielić faktyczną barierę finansową od urojonej. 

Z drugiej strony…

Obsługiwałem dziesiątki klientek, które trafiły do salonu w celu redukcji cellulitu. Gdy już podjęły po ciężkich trudach decyzje, zdecydowały się na terapię. I wiesz co od nich wielokrotnie słyszałem? To, że z problemem borykały się od 4, 9 a nawet 20 lat, czasem dłużej. Dwadzieścia lat krępacji, dyskomfortu, czasem chowania ciała przed innymi i obniżonej samooceny. Czasem jak się później okazywało w rozmowie, braku asertywności w działaniu i przedkładania swoich potrzeb nad potrzeby innych. Gdy trafiły do salonu, wiele z tych kobiet również nie było gotowych. Przyszły, by sięgnąć po swoje marzenie, o gładkim ciele. Każda z tych osób okazywało się żałowała później jednego….

że tak długo zwlekała. 

Mowa w tym miejscu o osobach przybyłych na redukcję celllulitu, ale przynajmniej drugie tyle klientek żałowało, że tak późno trafiły, lub tak długo się zbierały do zrobienia porządku z nadwagą, otyłością czy bliznami. Często nie miesiące lecz lata. Lata karmienia się kłamstwami i zamiatania problemu pod „dywan”. Lata dyskomfortu i męczenia się z problemem.

Sam uświadomiłem sobie po jednej z opowieści, jak błędne jest myślenie, że dopiero gdy odniesiesz sukces i Twoja sytuacja w życiu prywatnym i w pracy się ustabilizuje, to o siebie zadbasz… 

W rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie: szybciej odniesiesz sukces, gdy najpierw o siebie zadbasz… 

 

Będziesz się lepiej czuła we własnym ciele, będziesz miała więcej siły i energii do działania, dzięki czemu Twoje życie zmieni się na lepsze. Twoja pewność siebie zacznie osiągać wyższy poziom, a co za tym idzie-  relacje z mężczyznami, w tym z mężem, czy chłopakiem zdecydowanie się polepszą. Nagle czujesz się lepszą wersją siebie. 

Co zatem zrobić, by wydostać się z sideł tych kłamstw i zmienić swoje życie?

Chciałbym powiedzieć, że to proste, łatwe i przyjemne. Ale tak nie jest. Zmiana przekonań, które głęboko w nas siedzą nigdy nie jest prosta. Człowiek to istota złożona sięgająca w pierwszej kolejności po to, co daje natychmiastową przyjemność, radość i uciechę. Łatwiej jest kupić kolejną torebkę, czy kolejne buty, niż zrobić coś z sobą, czy dla siebie. To wymaga od nas energii. Prawda jest jednak taka, że to właśnie od tych działań trudnych i wymagających, wyjścia ze swojej strefy komfortu, zależy, w jakim miejscu w życiu będziemy i jak będziemy się czuli za tydzień, miesiąc, czy rok. To od tych działań zużywających naszą siłę woli zależy, czy będziemy pełni energii, pewni siebie, zmotywowani do działania, nie bojący się żadnych wyzwań i stawiający życiu czoła, czy dokładnie odwrotnie. 

 

Jeżeli chcesz sprawdzić, czy Ty też nie wpadłaś w pułapkę kłamstw podsuwanych przez umysł, to dokończ te 3 następujące wypowiedzi:

  1. Mam już dość cellulitu bo…. (wpisz 3 powody)
  2. Gdybym pozbyła się cellulitu, to czuła bym się…. (wpisz 3 cechy-emocje)
  3. Czy gdybym miała gwarancję, że pozbycie cellulitu zwiększy moją pewność siebie, to czy nadal bym zwlekała z podjęciem działań?
  4. Tak naprawdę zwlekam z podjęciem decyzji o redukcji cellulitu, bo….

 

Zacznij myśleć inaczej.. 

Pierwszy problem w tym, że zwykle kobiety nie mają świadomości, że to nie pojedyncze elementy działają ale kompleksowe podejście. Aby zredukować cellulit, który jest problemem złożonym i wielopłaszczyznowym potrzebne jest również działanie systemowe i wielopłaszczyznowe. 

Jak zapewne wiesz, są różne rodzaje cellulitu, różne typologie budowy, różne stadia zaawansowania cellulitu i różne podłoże jego tworzenia. To sprawia, że bez dogłębnej analizy i diagnozy opartej na wiedzy fizjologicznej nawet profesjonalne metody często są zawodne. Bo to nie jest kwestia użycia takiego, czy innego zabiegu, czy metody. 

To jest kwestia wiedzy, w oparciu o którą używamy dedykowanych działań i programów w redukcji cellulitu. Działania te powinny być dopasowane niczym dobrze skrojona do ciała sukienka. 

Oczywiście, możesz poświęcić długie miesiące na studiowanie wiedzy fizjologicznej, testowanie różnych metod na sobie, wyciąganie z nich wniosków i sprawdzanie, co działa, a co nie. Prawdopodobnie będzie kosztowało Cię to dużo czasu, wysiłku i pieniędzy. Możesz też umówić się do nas na bezpłatną diagnostykę ciała i dowiedzieć się:

    • jaką masz typologię budowy, rodzaj cellulitu i które jego stadium
    • jakie metody dla Ciebie, przy Twoim problemie, dadzą najlepszy i najszybszy efekt 
    • które z działań domowych dadzą u Ciebie najlepszy efekt, a które lepiej odpuścić
    • jakie działania podjąć, by cellulit nie powrócił

 

 

 

autor: Michał Szymański z terapeutami

Spec. ds. odnowy biologicznej w Punkcie Piękności